Działy
Kategorie
Atrakcje dla dzieci (19)
Atrakcje towarzyszące (20)
Catering (35)
Event Marketing (98)
Eventy (305)
Ewenementy (7)
Festiwale (269)
Green events (8)
Hotele (228)
Imprezy tematyczne (10)
Kluby (36)
Konferencje i Kongresy (184)
Konkursy i rankingi (292)
Launch (13)
Marketing sportowy (305)
Meetings (221)
Motywacja (41)
Obiekty konferencyjne (23)
Obiekty SPA (1)
Oprawa prawna (40)
Organizacje oraz wydarzenia branżowe (263)
Outdoor szkoleniowy (6)
Pikniki - atrakcje (45)
Pokazy (29)
PR (128)
Pro Bono (73)
Reklama (29)
Restauracje (9)
Showbiznes (234)
Sporty extremalne (16)
Szkolenia dla biznesu (53)
Taniec (5)
Teatr (6)
Technika sceniczna (83)
Upominki (1)
Uroczystości (71)
Usługi dodatkowe (13)
Z życia firm (339)
Ze świata (41)
SUKCES RAGE-RACE 2010
Autor: EventMapa.pl 2010-07-13 22:16:19
Kolejny Rage-Race zakończył się sukcesem. W sobotę, 10 lipca w Kołobrzegu odbyła się Wielka Gala kończąca tegoroczną edycję największej imprezy motoryzacyjno-lifestylowej w Polsce.
Uczestnicy szampańsko bawili się do białego rana przy nadmorskiej plaży w towarzystwie pięknych kobiet i wspaniałych samochodów. Do atrakcji finałowej imprezy należały między innymi wybory „Miss Gentlemana”.
Po przebyciu 1800 kilometrów, przejechaniu przez kilkaset miejscowości, wykonaniu licznych zadań na trasie i wspaniałej zabawie przez cztery dni pięćdziesiąt dwuosobowych załóg w swoich luksusowych autach dotarło do słonecznego Kołobrzegu na metę czwartej edycji Rage-Race.
Ostatniego dnia imprezy uczestników czekały jeszcze zadania na specjalnie przygotowanym torze znanego kierowcy rajdowego Tomka Kuchara Rallyland w Debrznie, kilka ćwiczeń w hokeju na trawie oraz zaślubiny z morzem na plaży w Darłówku Zachodnim. W takich właśnie grach zawodnicy zdobywali punkty do klasyfikacji, która wyłoniła zwycięzcę Rage-Race 2010.
Triumfatorami tegorocznej edycji została ekipa RPM w zielonym Fordzie Focusie RS. Sympatyczni Przemek i Jarek, którzy najlepiej wykonali wszystkie zadania na trasie odebrali bezcenny puchar z rąk organizatorów.
Po przebyciu 1800 kilometrów, przejechaniu przez kilkaset miejscowości, wykonaniu licznych zadań na trasie i wspaniałej zabawie przez cztery dni pięćdziesiąt dwuosobowych załóg w swoich luksusowych autach dotarło do słonecznego Kołobrzegu na metę czwartej edycji Rage-Race.
Ostatniego dnia imprezy uczestników czekały jeszcze zadania na specjalnie przygotowanym torze znanego kierowcy rajdowego Tomka Kuchara Rallyland w Debrznie, kilka ćwiczeń w hokeju na trawie oraz zaślubiny z morzem na plaży w Darłówku Zachodnim. W takich właśnie grach zawodnicy zdobywali punkty do klasyfikacji, która wyłoniła zwycięzcę Rage-Race 2010.
- Jechaliśmy dodatkowo ulepszonym Fordem Focusem RS. Od startu postawiliśmy sobie za cel zwycięstwo w tegorocznej edycji. Mimo to w stawce takich samochodów jak Bentleye, Aston Martin, Lamborghini czy Ultima GTR tylko nieliczni dawali nam szansę na wygraną – przyznał kierujący zwycięskim Focusem przez cały Rage-Race Przemek.
- Udowodniliśmy, że to od całej załogi zależy sukces w imprezie, a technika jazdy i umiejętności są nie mniej ważne niż samochód, którym się jedzie – dodał pilot załogi RPM Jarek po ogłoszeniu oficjalnych wyników.
Do mety w Kołobrzegu, po przejechaniu całej trasy tegorocznego Rage-Race dotarł też najlepszy polski snowboardzista Mateusz Ligocki jadący w jednym z trzech teamów Martini Racing.
Do mety w Kołobrzegu, po przejechaniu całej trasy tegorocznego Rage-Race dotarł też najlepszy polski snowboardzista Mateusz Ligocki jadący w jednym z trzech teamów Martini Racing.
- Nie spodziewałem się, że będzie to aż tak emocjonujące przeżycie! Jestem bardzo podekscytowany i muszę przyznać, że dawno się tak świetnie nie bawiłem. Po pierwsza jazda samochodem Ferrari to coś, czego się nie da opisać. Niesamowite przyspieszenie, a do tego niskie zawieszenie dają uczucie jakby się leciało parę centymetrów nad ziemią. Poza tym zadania, które po drodze mamy do wykonania – zaskakujące, ciekawe, czasami bardzo zabawne. Mieliśmy na przykład zadanie „4 wheels”. Nie spodziewaliśmy się zupełnie, że będzie polegało ono na jeździe sklepowymi wózkami po skate parku w Częstochowie– powiedział na torze Rallyland w Debrznie Mateusz Ligocki.
Chwilami pełne ręce pracy mieli też technicy z Motointegrator.pl . Ten warsztat samochodowy On-Line jako sponsor imprezy dbał o stan startujących samochodów. Pojazdy biorące udział w Rage-Race są doprawdy niezwykłe, jednak czekające na nie zadania – zwłaszcza specjalnie przygotowane próby na zabezpieczonych torach w Kąkolewie i w Debrznie oraz towarzyszący upał dały się we znaki nawet tym luksusowym autom. Na szczęście mechanicy byli zawsze na miejscu i na bieżąco radzili sobie z ewentualnymi usterkami. Na wypadek poważniejszych awarii do dyspozycji imprezy były specjalne lawety od PZU Pomoc, które również zaangażowało się w Rage-Race.
- Pomimo, że celem Rage-Race jest zabawa i integracja miłośników oraz posiadaczy luksusowych, wyróżniających się samochodów, wciąż przyświeca nam zadanie zapewnienia przede wszystkim bezpieczeństwa. W przypadku otrzymania jakichkolwiek niepokojących sygnałów natychmiast ostrzegamy i reagujemy w najszybszy możliwy sposób, przypominając uczestnikom o obowiązku przestrzegania regulaminu imprezy i przepisów ruchu drogowego – mówi organizator Rage-Race Robert Rasiński. – Cieszymy się, że wszyscy uczestnicy cało i zdrowo dotarli na metę w Kołobrzegu, znakomicie bawiąc się przez całą trasę. Już zaczynamy myśleć o przyszłorocznej edycji. Rage-Race 2010 uważamy za udany. Za startującymi wiele emocji, wrażej i adrenaliny, a przede wszystkim dobrej zabawy. Natomiast widzowie w całej Polsce, dzięki Rage-Race znów mieli unikatową okazję zobaczyć wiele pięknych i rzadkich samochodów – dodaje zadowolony Rasiński.
- Na szczegółowe podsumowania przyjdzie jeszcze czas. Na razie wszyscy jesteśmy pełni emocji i wrażeń. Chciałbym jednak już teraz po raz kolejny podziękować wszystkim naszym Sponsorom i Partnerom – powiedział organizator Rage-Race Maciej Kowalczyk. - Rage-Race to wielkie wyzwanie logistyczne. Przygotowania do tej czterodniowej imprezy trwały ponad pół roku, pracowało przy niej około dwieście osób. Ogromną pomoc otrzymaliśmy ze strony prezydentów i władz miast partnerskich w których gościliśmy, policji, straży miejskiej i wszystkich innych służb. Cieszy nas rosnące zainteresowanie mediów oraz tłumy publiczności wszędzie tam, gdzie się pojawiamy. Już teraz zapraszamy wszystkich na przyszłoroczny Rage-Race, który wg. naszych planów ma być jeszcze lepszy – zapowiedział Kowalczyk.
Chwilami pełne ręce pracy mieli też technicy z Motointegrator.pl . Ten warsztat samochodowy On-Line jako sponsor imprezy dbał o stan startujących samochodów. Pojazdy biorące udział w Rage-Race są doprawdy niezwykłe, jednak czekające na nie zadania – zwłaszcza specjalnie przygotowane próby na zabezpieczonych torach w Kąkolewie i w Debrznie oraz towarzyszący upał dały się we znaki nawet tym luksusowym autom. Na szczęście mechanicy byli zawsze na miejscu i na bieżąco radzili sobie z ewentualnymi usterkami. Na wypadek poważniejszych awarii do dyspozycji imprezy były specjalne lawety od PZU Pomoc, które również zaangażowało się w Rage-Race.
W Rage-Race 2010 wzięło udział pięćdziesiąt dwuosobowych załóg. Impreza wystartowała 7 lipca na warszawskim Torze Służewiec. Po przejechaniu 1800 kilometrów z Warszawy przez między innymi Kazimierz Dolny, Sandomierz, Górny Śląsk, Poznań, Gniezno i Darłówko po czterech dniach, 10 lipca dotarła do Kołobrzegu. Po drodze zdobywano punkty w przeróżnych zadaniach. Do dyspozycji uczestnicy mieli specjalnie przygotowane i zabezpieczone tory w Kąkolewie i Rallyland w Debrznie. Organizatorzy pozytywnie oceniają tę edycję i już zapraszają na Rage-Race w przyszłym roku.
Źródło: PR
Brak linków przychodzących
Komentarze użytkowników
Brak komentarzy
Aby dodać komenatarz należy się zalogować.
Najchętniej czytane
Zapowiedzi
powrót do góry ↑













