Kategorie
Event Week 2011?
Jesienny sezon targowo-konferencyjny, który dla mnie rozpoczął się w połowie września a skończył w zeszłym tygodniu, zupełnie uniemożliwił mi spełnienie obowiązku blogowego. Faktem jest, iż nigdy przedtem nie siedziałam tak głęboko w tematyce eventowej. Należałoby pewno w tym miejscu zaproponować pewnego rodzaju podsumowanie, ale obawiam się, że wnioski nie byłyby odkrywcze...
Zresztą, po cichu przypuszczam, że każdy z czytelników i użytkowników EventMapa.pl aktywnie uczestniczył choć w jednym wydarzeniu zeszłych tygodni.
Wiem jedno... spotkałam setki nowych potencjalnych współpracowników, poznałam dziesiątki nowych lokacji i destynacji, odkryłam niecodzienne atrakcje eventowe, i najnowsze nowinki multimedialne...I to jest bardzo pozytywne!
Ale....ponieważ starałam się być na każdym wydarzeniu, spotkaniu, konferencji, kongresie – pozostających w moim zainteresowaniu branżowym – organizowanym w Warszawie (występy gościnne w tym roku ograniczyłam do zera), ucierpiały na tym inne zobowiązania zawodowe... Nadrobienie ich zajmie mi sporo czasu. I nie jest to kwestia złej organizacji (powiem, zanim ktoś taką opinię wyrazi;-)), ale po prostu „sprzężenia” wszystkiego praktycznie w jednym momencie...
Widać wyraźnie, że branża eventowa jest bardziej aktywna niż w zeszłym roku. Umocniła się pozytywna komunikacja, szkolenia i konferencje były bardzo ciekawe i wzbogacające. Poszerzyły się horyzonty i nawiązał się dialog, tam gdzie go brakowało.
Moim skromnym zdaniem, wszystko się na tyle rozrosło, że musimy sobie zdać sprawę, że stanowimy naprawdę jeden głos, mamy jeden cel i wspólny zakres działania. I warto także zadbać o nasz cenny czas...
Komentarze użytkowników
-
Michał Stradomski 2010-11-23 15:43:24
Ja to "zjednoczenie" postuluję we wszystkich stowarzyszeniach i na targach ale z entuzjazmem się nie spotykam :) Na razie wygląda to trochę, jak jednoczenie partii prawicowych w latach 90tych - "jednoczenie przez podział" :). Trzeba poczekać aż się wszyscy zorientują, że stowarzyszenia, w których działa aktywnie po kilka osób nie mają racji bytu na tak małym rynku.
I nie robił bym tego na jesieni tylko na początku roku, bo na jesieni to firmy mają realizacje a nie czas na pogawędki.
-
Magda Jabłońska 2010-11-23 15:58:23
Najwyższy czas na takie wyzwanie ;-)
Z nieśmiałych przemyśleń zmęczonej sezonem aktywistki, zrodził się temat i znalazłam całkiem dobry CASE rodem z francuskiej ziemi do szczegółowego przedstawienia przy kolejnym blogowaniu ... zobaczymy... ale myślę, że np. w ramach spotkań SBE możemy także zacząć drążyć, aby poznać opinie w tym kierunku...
Istnieje też ryzyko, że problematyczna może być kwestia ...pieniędzy... organizatorzy będą przeciw (bo na tym zarabiają), ale wystawcy za (bo to 1 stoisko, ani kilka, jeden termin, większa promocja, więcej ludzi), choć moim zdaniem ilość punktów w nawiasach już mówi dużo ;-)
a jeśli chodzi o termin.. ojoj.. to osobna dyskusja ! Chyba żaden nie wydaje się dobry. A jaki Pan proponuje ? Lato ?
-
Seweryn Jakubiec 2010-11-23 18:11:32
Podam ciekawy tegoroczny przykład z innego podwórka: jest izba handlowa X. Wielkie i małe firmy, wszystkie wiodące z danej branży. Co kilka lat odbywa się wielka konferencja organizowana przez podmiot zrzeszający potencjalnych klientów/użytkowników X. Jest to raczej wydarzenie pr'owe niż handlowe, ale wypada się tam pokazać. W tym roku organizator konferencji zażyczył sobie astronomicznych kwot za udział i wystawienie (nawet w mniemaniu tuzów obracających dziesiątkami mln)
No i firmy zrzeszone w X stwierdziły, że... takiego. I podjęły decyzję, że wystawią się na konferencji, ale reprezentować ma ich izba. I okazało się, że zamiast kilkunastu firm negocjujących umowy, warunki zabudowy targowej, prezentacji - pojawił się jeden podmiot który hurtowo kupił powierzchnię i w ramach niej przygotował stoiska, już we własnym zakresie - z podobnym brandingiem, różniły się tylko wielkością.
I co? Od razu komuś zmiękła "rura", ceny spadły i inaczej już prowadzone były rozmowy. Bo bez tych firm po prostu konferencja mogła by się nie odbyć.
A mówię o tym, bo stowarzyszenie też może wystąpić w roli takiego negocjatora - jeśli będzie miało odpowiednią siłę (w postaci liczby członków, wiarygodności, prestiżu) i stwierdzi, że taki np. 1 event week to lepsze rozwiązanie dla branży - to może zdecydować na których targach się wystawią wszyscy członkowie (w domyśle: na tańszych, z lepszym pr'em, programem, klientami, etc.).
-
Magda Jabłońska 2010-11-24 01:43:41
No dokładnie... aż nie śmiałam takiego przykładu przytoczyć... a znam takie z branży turystycznej i z branży winiarskiej ;-)
Najchętniej czytane
Zapowiedzi
powrót do góry ↑















