Kategorie
Rozpieszczona Warszawa
Toczyła się niezobowiązująca dyskusja z Klientem z miasta południowego na temat zorganizowania pewnego wydarzenia. I nagle padło zdanie: „Bo eventy to się udają tylko w Warszawie!” Prawie się zakrztusiłam kawą... !!!
Warszawa. Stolica. Miasto, gdzie swoje siedziby ma większość dużych firm polskich i międzynarodowych. Korporacje, instytucje, centra, biura. Całe zaplecze na miejscu. Od 10 lat MA-House organizuje tu różnego rodzaju szkolenia, imprezy, spotkania, wydarzenia, fety, konferencje... i po tych 10 latach, nasuwa nam się jeden wniosek: nie ma trudniejszego miasta niż Warszawa, aby zebrać zakładaną frekwencję!
A czemu? Bo warszawskie towarzystwo jest zabiegane, wybredne i bardzo rozpieszczone. W mieście, w którym co dzień jest kilka imprez, bardzo trudno jest zainteresować potencjalnych uczestników i zachęcić, aby spośród „fefnastu" propozycji wybrali akurat Waszą! I nawet czasem zechcieli dodatkowo zapłacić za wstęp...
To jest trochę tak jak z menu w restauracji: gdy jest za dużo pozycji, ambaras wyboru stwarza sytuację, że po prostu podjęcie decyzji staje się niekomfortowe. Wiedzą to doświadczeni restauratorzy i dlatego ich karta zwykle mieści się na dwóch stronach A4! Warszawa jest tymczasem jadłodajnią jeśli chodzi o ilość propozycji... Biorąc jeszcze poprawkę na fakt, iż nasi potencjalni uczestniczy wychodzą z biur po 12 godzinach pracy i w zasadzie jedyne o czym marzą to wtulić się w fotel, zamówić dostawę jedzenia i zasnąć przy dvd...
A my, wszelkiej maści organizatorzy, spędzamy godziny nad głowieniem się jak by ich tu zachęcić, ściągnąć... Rezerwujemy najbardziej trendy miejsca, dopieszczamy catering, zapewniamy dobry alkohol i niezwykłe atrakcje... i miesiąc przed wydarzeniem zaczynamy rozsyłkę zaproszeń, dzwonimy, nęcimy...
Owszem... stolica zapewnia nam świetne pole do PR-u medialnego, zróżnicowane zaplecze z dobrymi ofertami - tak, pod tym względem jest z pewnością łatwiej, ale cóż z tego skoro i tak wszystko opiera się na pytaniu: „a ile osób macie już potwierdzonych?"
A czasem trudno jest przebić to co się równolegle dzieje... Dlatego najważniejszą kwestią przy ustalaniu szczegółów wydarzenia jest wybór TERMINU... i zorientowanie się co się takiego będzie działo w tym samym czasie.
Pamiętam jeden taki piknik na Polach Mokotowskich parę dobrych lat temu... wtedy jeszcze, jako naturszczyki imprez masowych, nie zorientowaliśmy się czy w tym samym dniu nie ma jakiegoś konkurencyjnego wydarzenia... a były! 3 inne pikniki rodzinne!!! i efekt był taki, że przyszło ok. 30% zakładanej liczby :-) Na szczęście na błędach człowiek się uczy i więcej takiego zonka nie popełniliśmy!
Nie myślcie, że narzekamy, o nie! Mieszkamy tu, znamy miasto od podszewki, to nasze terytorium działania. Notka ta jest wynikiem myśli jak bardzo jednak silne są stereotypy żyjące w świadomości współpracowników spoza Warszawy. Wiele razy spotykaliśmy się z poglądem, iż w zasadzie, gdybyśmy robili taki event w stolicy, to sukces byłby murowany, nic bardziej błędnego...
Znajomy z miasta znad morza też organizuje różne eventy. Gdy powiedział mi ostatnio ile miał uczestników, to aż z wrażenia... zakrztusiłam się kawą...
Magda Jabłońska
MARKETING & ADVERTISING HOUSE
Zobacz mój Profil na EventMapa.pl
Pobierz e-Przewodnik: "Najciekawsze miejsca eventowe Warszawy" Komentarze użytkowników
-
Konto usunięte 2010-04-12 14:02:38
Ja się krztuszę cały dzień - coś mnie prześladuje. Zgadzam się z mitem Warszawy, często ludzie zapisują się na wydarzenie tylko po to, by pokazać się innym (jeśli zapisy są online). To taki sposób łatwej, szybkiej i taniej autopromocji, która jednak przeszkadza organizatorom spotkań w ustaleniu realnej liczby uczestników imprezy.
Korzystając z okazji chciałbym spytać panią manager o opinię telewizji eventowej 4event.tv - czy zgromadzenie artystów i agencji eventowych w jednym miejscu ma szansę odnieść sukces?
-
Magda Jabłońska 2010-04-23 00:45:43
pewno początek grypy ;-) Kwiecień plecień... i o paskudztwo łatwo ;-)
Fakt, iż z dyscypliną u nas jest nie-halo... mam wrażenie czasem, że trzeba jakiejś magii, aby sprowadzić uczestników ;-)
4event.tv... humm ciekawe, ciekawe...
Musimy sie trzymać razem, z pewnością... zresztą, eventmapa.pl jest tego przykładem ! Współpraca jest naszą siłą, bo wbrew pozorom, rynek jest na tyle rozległy, że starczy dla wszystkich ! Szczególnie jesli chodzi o obecność w necie...
Spotkajmy się...znajdźmy dobrą platformę.. my mamy kilka eventów z zanadrzu...
Pozdr
M.
-
Alicja Zuzanna Kopeć 2010-04-27 19:48:36
Jako eventowiec z miasta znad morza mogę z przyjemnością potwierdzić - tu o frekwencję na pewno jest znacznie łatwiej, niż w stolicy. I wciąż łatwiej gości czymś zaskoczyć. Trudniej nieco o odpowiedni budżet, co powoduje że wiele eventów spuszcza z tonu, co z kolei pewnie wpływa na opinię niektórych, że poza Warszawą to się nie udaje. Na szczęście nie wszystkie budżety są skromne:)
-
Anna Denarczyk 2010-05-27 11:50:00
Z frekwencją na eventach jest coraz trudniej w większości dużych miast. Biorąc pod uwagę ilość wydarzeń jaka odbywa się w ciągu roku, z których bardzo duża część nie wnosi nic nowego, nie trudno się dziwić ludziom, że coraz rzadziej decydują się brać w tym udział. W mniejszych miastach, gdzie organizuje się tego mniej możemy jeszcze trafić na ludzi, którzy chętniej przybędą. Dlatego wcale nie zgadzam się, że najłatwiej o zorganizowanie czegoś w stolicy. Zorganizować można, ale trzeba mieć dla kogo.
Zresztą tak jak Alicja napisała, łatwiej zaskoczyć czymś mieszkańców Pomorza. Dla przesyconych eventami mieszkańców Warszawy trzeba mieć "coś ekstra", dopiero wtedy są szanse, że "event się uda".
Najchętniej czytane
Zapowiedzi
powrót do góry ↑















