Blogi eksperckie Aktualności Atrakcje Destynacje Wiedza Katalog firm Redakcja Mapa serwisu Rejestracja Logowanie
EventMapa.pl - Vortal Business Travel
 

szukaj informacji     szukaj firmy
 

 

Letni festiwal zarobków


Wszystkie przyzwoite media otrąbiły rozpoczęcie sezonu festiwalowego. Tegoroczny kalendarz ponownie obfituje w niezmiernie bogaty program i tylko stan portfela może skutecznie ograniczyć nasze muzyczne plany. A skoro już o pieniądzach mowa...

A skoro już o pieniądzach mowa, to wpis chciałbym poświecić istotnemu aspektowi festiwalowego entourageu: zarabianiu na evencie. Po wysłuchaniu kilku fantastycznych koncertów (ech... Faithless) podczas drugiego dnia festiwalu Selector 2010 (organizator: Alter Art) naszły mnie takie refleksje.

Nie od dzisiaj wiadomo, że zakup biletu to dopiero połowa sukcesu dla organizatora. Owszem, frekwencja jest kluczowa, ale tego typu przedsięwzięcia to perfekcyjnie skalkulowany biznes na którym zarabiają wszyscy: artyści, organizator, venodorzy, biznes lokalny i mieszkańcy (no i samo miasto). Dla organizatora bilety to nie jedyne źródło zarobku. Dlatego tak istotne jest zaoferowanie na miejscu bogatej oferty usług dodatkowych. Nie pomylę się chyba dużo, gdy przyjmę, że jadąc na dowolny festiwal uczestnik zostawi na miejscu (terenie festiwalu) jeszcze dodatkowo ok. 40-50% wartości biletu. Szczelna bramka skutecznie zadba, by na teren nie wnieść własnej wałówki (o alkoholu wspominając). Sam musiałem skonsumować ostatnią kanapkę z podróży przed wejściem :)

Jak skutecznie trzymać kontrolę nad każda wydaną na miejscu złotówką? Wewnętrzna waluta, czyli kupony jest już wszystkim znana. Poza wieloma plusami dla organizatora ma jeden znaczący: ograniczona ilość nominałów wymusza na sprzedawcach ujednolicanie cen, co nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w wartości towaru. A wyższe marże to większy zysk dla każdego.

Rok czy dwa lata temu Alter Art wprowadził równoległe rozwiązanie: karty zbliżeniowe do mikropłatnosci (tzw. PayPass).  I jakie było moje zaskoczenie, gdy w tym roku po wejściu na teren Selectora okazało się, że jedyną formą płatności są chipowe karty MasterCard BZ WBK.  Do nabycia na miejscu tylko za kwotę 50 lub 100 zł. Auć! Moja początkowa irytacja szybko poszła na bok, posłusznie podreptałem do kasy i w zamian za 50 zł otrzymałem w kopercie kartę Alter kArt. Koniec końców wszystko przeputałem na jedzenie, picie i gadżety, a na koniec dnia jeszcze doładowałem karate 15 zł. Oj, wredny to pomysł. I jakże genialny. Kilka plusów:

Wygoda. Koniec kitrania papierków po kieszeniach i portfelach. Kartę można załadować i na miejscu i w domu poza terenem festiwalu. Ma być ona ważna podczas Openera i Coke Live w Krakowie. I w następnym roku też. Poza tym to w pełni funkcjonalna karta płatnicza i bankomatowa.

New Biznes. Dla banku BZ WBK. Z samego Selectora to pewnie kilka tysięcy nowych, potencjalnych klientów. Trudno estymować ilu z nich rzeczywiście skusi się na codzienne używanie karty, ale to doskonały trial na pokazanie, jak wygodne są mikropłatnosci (a są). A już bank odpowiednio wykorzysta ewentualny kontakt czy doładowanie karty z konta. Nomen omen na Selectorze były promotorki, które każda transakcję nagradzały znaczkiem czy smyczą na kartę (na podstawie paragonu). Proste, ale moim zdaniem bardzo efektywne działanie (przez Mastercarda).

Zysk. Dla banku: z obrotu na kontach i prowizjach. Dla Alter Artu: z pewnie sowicie opłaconego dealu z bankiem, a tez być może z partycypacji w obrotach. Dla vendorów: z szybkich transakcji i pewnie szybszych przepływach kapitału (np. powiązanie terminalu bezpośrednio z kontem).

Kontrola. Karta to kapitalne narzędzie do obserwowania zachowań uczestników: ile kto je, pije, jak często, w jakich strefach, etc. Nawet rozdając karty anonimowo można podzielić je na kobiety i mężczyzn i przypisać poszczególne zachowania wg. płci. A takie dane to bardzo cenne źródło wiedzy przy planowaniu kolejnych festiwali.

I last but not least: przywiązanie. Taka karta to swojego rodzaju symbol przynależenia do społeczności festiwalowej. Z potencjałem wykorzystania przez cały rok (zakupy w sklepie organizatora, zniżki i promocje, imprezy specjalne, etc).

Ale by nie było idealnie przejdę do minusów takiego rozwiązania.

Czas ładowania karty. To kilka minut na jedną osobę - trzeba kartę zidentyfikować w systemie, sprawdzić dane, połączyć się za pośrednictwem terminalu, podać kwotę doładowania, wydrukować potwierdzenie... W przypadku festiwalu Selector może nie było takim problemem (mniejsza skala imprezy), dwa kontenery z kilkoma stanowiskami jakoś dawały radę. Ale np. na Openerze może to skutecznie zirytować ludzi (fakt, będą tam funkcjonowały tez kupony). Nawet jeśli zapewni się wystarczająco dużo terminali. W przerwach miedzy koncertami i tak jest wystarczająco dużo kolejek, dlatego ich rozładowanie jest kluczowe. Na forum gdzieś wyczytałem, że podczas deszczu słabo funkcjonowały terminale.

Koszt stanowiska. Odmiennie od kuponów (ot, 1 osoba za stołem) tu jest on zdecydowanie wyższy: to stanowisko z laptopem, dostępem do Internetu (?) i terminalem kart płatniczych. Dodatkowo trzeba odpowiednio przeszkolić obsługującą je osobę, bo przecież to bezpośrednia ingerencja w system bankowy BZ WBK. Ciekawe, czy bank musiał uprościć jakoś swoje procedury, by mogły to robić osoby  - jak zakładam - nie będące jego pracownikami? Ale skoro bank zarabia przez alokację środków i dokonywanie transakcji to per saldo być może jest na plus.

Slado. By sprawdzić ilość dostępnych środków trzeba było: odstać w kolejce do punktu doładowań,  skorzystać z dostępnego bankomatu (co kosztuje) albo wysłać smsa (co też kosztuje). Liczenie w pamięci ile jeszcze zostało na karcie może być sporym wyzwaniem - ja sam po kilku transakcjach nie byłem pewien, czy mam jeszcze na jedno piwo czy nie. A dowiedzenie się o tym po odstaniu w kolejce może być irytujące. Tym bardziej, że zasilając kartę większa kwotą trudniej biedzie trzymać wydatki w ryzach. Kupony bardziej przemawiają do wyobraźni.

Bezpieczeństwo. Jednorazowa transakcja nie może przekroczyć kwoty 50 zł. Ale gdy zgubi się kartę, a tym bardziej nową kartę, to nie ma szans na jej zablokowanie (chyba, że zapisało się jej numer)  Obstawiam, że wiele osób nie będzie o tym pamiętało. I tak szczęśliwy znalazca napije się i naje na nasz koszt. Choć z drugiej strony może szybciej kogoś ruszy sumienie? To jednak karta, a nie anonimowy kupon.

Karta. Kolejna w portfelu. Ikea ma swoją, hipermarkety maja swoje. Każda dająca benefity w swoim wąskim zakresie. A portfel pęcznieje. I cóż, że każdorazowa wypłata z jakiegokolwiek bankomatu to aż 5 zł. To niebezpieczny haczyk zakładany przez firmy, by jeszcze bardziej uzależnić użytkowników.

Czy taka karta to zły pomysł? Pewnie, że nie - trudno winić organizatora, że chce zarabiać. Ba, z festiwali stworzył wyśmienicie prosperujący biznes. Tylko pokazał, że pod płaszczykiem muzycznych emocji i pozornej wygody coraz głębiej będzie sięgał do kieszeni festiwalowej braci. No cóż - sztuka kosztuje. :)

 

PS. Próbowałem mailowo uzyskać/potwierdzić kilka informacji z BZ WBK i Alter Artu na temat przyszłości tego rozwiązania, ale zostałem przysłowiowo olany. Nie jadę w tym roku niestety na Openera, więc swoją kartę bez żalu przekażę znajomym.

 

Seweryn Jakubiec

Entourage

Zobacz mój Profil na EventMapa.pl

 






 

Komentarze użytkowników

 
  • Paweł Michalski 2010-06-23 09:49:40

    Wydaje mi się, że jednak pomimo przedstawionych minusów, akcja z kartami jest jednak wygodna. Z kuponami na festiwalach też jest tak, że trzeba swoje odstać w kolejce, żeby te kupony zakupić. Co do kosztów i osoby która pracuje na stanowisku gdzie można tą kartę doładować, to jest ona przeszkolona przez bank i to bank odpowiada za przygotowane dla niej stanowisko, a jak sam zauważyłeś, bank na takiej akcji nieźle zarabia więc przeszkolenie takich osób i tak im się opłaca. Co do bezpieczeństwa to podejrzewam, że kupony są jeszcze częściej niż karty gubione, ale swoją drogą fakt jest taki, ze powinni informować na wstępie jakie dane trzeba znać w razie ewentualnej chęci zastrzeżenia karty po jej zgubieniu. Ja jednak uważam, że wprowadzanie takiej formy płatności na festiwalach jest plusem.

  • Seweryn Jakubiec 2010-06-23 10:53:12

    Ważne by minusy nie przesłoniły plusów. :) Oczywiście, z punktu widzenia organizatora takie rozwiązanie to sama wygoda a ewentualne niedoskonałości rekompensowane są z nawiązką. Jednak z punktu widzenia festiwalowicza, gdzie nie ma on wyboru i na dzień dobry poza ceną biletu musi wydać 50 zł (patrz Selector, zobaczymy jak na Coke) to jest to moim zdaniem ciut nie fair. Oczywiście, zaraz ktoś powie, że nie musi wydawać od razu, że może wydać potem.... Tylko niektórzy lubią decydować o tym sami.


Aby dodać komenatarz należy się zalogować.
 

powrót do góry ↑



© eventmapa.pl All rights reserved.

realizacja:Agencja Interaktywna zets.pl
Katalog firm

W naszym katalogu znajduje się 2527 firm z branży! Dołącz do nas!

Partnerzy
  • Stowarzyszenie Branży Eventowej, nowa organizacja mająca na celu zintegrowanie środowiska branżowego, wypracowanie standardów współpracy oraz edukację branży eventowej.

  • Najlepszą wizytówką dla Agencji zets.pl, którą z przyjemnością możemy Państwu polecić jest to jak wygląda i jak działa nasz wortal EventMapa.pl

  • Jedyne takie miejsce w Polsce, które wzorując się na paryskiej rewii, czy teatrach na Broadway'u, łączy wspaniałe widowisko z wykwintną kolacją i zabawą przy muzyce tanecznej. Polecamy

  • Blog prowadzony przez Rafała Mrzygłockiego z firmy Aram, dotyczy głównie oprawy audio-wizualnej imprez oraz programów TV, polecamy.

  • Stowarzyszenie Organizatorów Incentive Travel to organizacja zrzeszająca profesjonalistów, których wspólnym celem jest propagowanie wiedzy o incentive travel.

  • HRstandard.pl to portal skierowany do profesjonalistów zainteresowanych szeroko rozumiana branżą HR. To rzetelne źródło informacji o rynku pracy i sprawdzonych metodach zarządzania zasobami ludzkimi.

  • Marketingowiec.pl to serwis skierowany do osób zawodowo związanych z obszarem marketingu, sprzedaży, mediów oraz public relations.

  • Targi Event to prezentacja produktów, technologii, usług i kompleksowych rozwiązań dla organizacji koncertów, konferencji, wydarzeń sportowych, kulturalnych i innego rodzaju eventów.

  • SaleBiznesowe.pl to ogólnopolski portal zawierający kompleksowe informacje o obiektach, w których można zorganizować konferencje, szkolenia, spotkania biznesowe, ale także bankiety.

Polecamy: imprezy integracyjne dla firm imprezy firmowe incentive organizacja eventów organizacja imprez firmowych organizacja konferencji