Mroźna Laponia
Bezkresne przestrzenie, stada reniferów, siarczysty mróz, siedziba Św. Mikołaja – to tylko niektóre skojarzenia, które przywodzi na myśl Laponia. Zabraliśmy tam pracowników dużej firmy z sektora finansowego by przekonali się jak ta północna kraina wygląda w rzeczywistości.
Wystarczy raptem kilka godzin lotu by z pełnej korków Warszawy trafić
za koło podbiegunowe. Od razu po wyjściu z lotniska w Ivalo czuć
różnicę – czas zwalnia, powietrze staje się czyste, a wzrok sięga
horyzontu. Po drodze do hotelu zwiedziliśmy farmę głównych mieszkańców
Laponii, czyli reniferów.
Przyrządzono dla nas tradycyjny lunch hodowców tych uroczych zwierząt.
Po zakwaterowaniu w hotelu Kakslauttanen i wyposażeniu całej ekipy w
chroniące przed zimnem stroje i buty śnieżne udaliśmy się na zwiedzanie
okolicy. Po spacerze przyszedł czas na relaks w saunie. Aby mieć
kontakt z przyrodą nawet w nocy, zamieszkaliśmy w unikalnych igloo. To
tradycyjne schronienie myśliwych z ludu Inuitów przystosowano dla
bardziej wymagających lokatorów. W środku temperatura nie wynosiła więc
0 stopni Celsjusza, a komfortowe 20, umieszczono tam również toaletę.
Największą atrakcją był jednak szklany dach, dzięki któremu zasypiając
można było podziwiać gwiaździste niebo.
Drugi dzień wyjazdu przyniósł dalszy ciąg atrakcji. Najpierw każdy z
uczestników mógł sprawdzić, jak się prowadzi śnieżny skuter. Tym
właśnie środkiem transportu udaliśmy się na safari po okolicy. Ryk
silnika, kontrolowane i mniej kontrolowane poślizgi, pęd powietrza i
ogrom przestrzeni – to wszystko budowało atmosferę wolności.
Sprawdziło się, że Laponia to inny świat. Rozległa mroźna kraina podczas tych paru dni dostarczyła wszystkim moc wrażeń.
Autor: Łukasz Nowosadzki
Lokalizacja:
Komentarze użytkowników
Brak komentarzy
Aby dodać komenatarz należy się zalogować.
powrót do góry ↑


Katalog Eventowa Mapa Polski - Podwykonawcy 








