Kopciuszek z czerwonej cegły
Autor: EventMapa.pl
Niegdyś wypełnione hałasem pracujących maszyn i ludzkimi głosami, obecnie puste, niszczeją. Obiekty fabryczne stanowią częsty wyrzut sumienia urbanistów, którzy walczą z myślami, czy je wyburzać, czy też ocalić.
AutorKA: Agnieszka Wojtyniak, Event Manager SQUAD IMPREZ
Pofabryczne nie znaczy gorsze
W Polsce pojawia się coraz więcej spektakularnych inwestycji polegających na rewitalizacji obiektów poprzemysłowych. W ślad twórców poznańskiego Starego Browaru i warszawskiej Fabryki Trzciny poszli m.in. łódzcy inwestorzy odnawiający tamtejsze fabryki oraz przedsiębiorcy z Żyrardowa, którzy postanowili przywrócić dawną świetność gmachom dawnych zakładów lniarskich i stworzyć w nich lofty.
Tendencja ta cieszy również organizatorów eventów. Moda na rewitalizację sprawia, że do użytku oddawane są stare młyny, przepompownie czy elektrownie, których architektura sama w sobie tworzy niespotykany klimat, wymagający jedynie podkreślenia przez właściwe oświetlenie i scenografię.
Pokryte patyną minionej
świetności
Budynek nie musi być w pełni
odnowiony, aby móc w nim zorganizować imprezę. Wystarczy, aby spełniał
wymagania bhp oraz posiadał przyłącze elektryczne i kanalizacyjne. Nadgryzione
zębem czasu wnętrza mają swój magiczny klimat. Kontrast surowych,
podniszczonych ścian i żeliwnych, dekoracyjnych detali robi niesamowite
wrażenie, którego nigdy nie wywrze świeżo oddany do użytku obiekt hotelowy czy
konferencyjny.
Hale
pofabryczne pełne są ciekawych, niestandardowych elementów zabudowy, które
warto wykorzystać na potrzeby widowiska. Na przykład jedna z sal łódzkiej
fabryki Scheiblera ma przytwierdzone do bocznych ścian żeliwne balkoniki, na
których można umieścić muzyków grających ponad głowami zgromadzonych gości.
Sala warszawskiego Centralnego Basenu Artystycznego posiada zaś wgłębienie,
które przypomina o istniejącej tu niegdyś pływalni.
Zaczarować wnętrze
Ogromna przestrzeń, wysokie sklepienie i niesamowita akustyka sprawiają, że hale fabryczne wydają się wręcz stworzone do tak nietypowych atrakcji, jak występy cyrkowe czy koncerty zespołów o nietypowym repertuarze, np. grających tanga, muzykę klezmerską, elektroniczną lub industrialną.
Czasami
stare zabudowania stają się dla organizatorów imprez wyzwaniem. Trzeba
zainwestować w nagrzewnice o dużej mocy i spektakularną scenografię (ta o
mniejszych gabarytach zginie w olbrzymim wnętrzu), a często również
sprowadzić catering z zewnątrz. Gra jest jednak warta świeczki - zyskujemy możliwość
zaskoczenia gości, którym opatrzyły się już hotelowe sale bankietowe.
Poza granicami budynku
Elementy scenografii można umieścić już przy wjeździe do rewitalizowanych zabudowań, dzięki czemu goście odpowiednio wcześniej zostaną wprowadzeni w klimat imprezy. Wystarczy na przykład ustawić wzdłuż wjazdu płonące metalowe beczki bądź lampy oświetlające tańczącą parę czy muzyka grającego na akordeonie, który wyłania się zza zakrętu. Jeśli budżet na to pozwala, a pogoda sprzyja pozostawaniu na dworze, można się pokusić o zewnętrzne oświetlenie hali, które stworzy widowisko światła, ruchomych obrazów i dźwięku.
Pofabryczne zabudowania cechują się ciekawą architekturą. Warto dostrzec i podkreślić drzemiące w nich piękno, aby przysporzyć niezapomnianych doznań estetycznych zarówno ich przyszłym mieszkańcom, jak i uczestnikom eventu.
Cały tekst w e-Przewodniku "Najciekawsze miejsca eventowe Warszawy"
Pobierz e-Przewodnik: "Najciekawsze miejsca eventowe Warszawy" Komentarze użytkowników
Brak komentarzy
Najchętniej czytane
Zapowiedzi
powrót do góry ↑












